á
â
ă
ä
ç
č
ď
đ
é
ë
ě
í
î
ľ
ĺ
ň
ô
ő
ö
ŕ
ř
ş
š
ţ
ť
ů
ú
ű
ü
ý
ž
®
€
ß
Á
Â
Ă
Ä
Ç
Č
Ď
Đ
É
Ë
Ě
Í
Î
Ľ
Ĺ
Ň
Ô
Ő
Ö
Ŕ
Ř
Ş
Š
Ţ
Ť
Ů
Ú
Ű
Ü
Ý
Ž
©
§
µ
Fajnie się czyta, choć bohaterka czasem irytująca.
Do końca trzyma w napięciu
Czytało mi się ją dobrze, ale momentami daje do myślenia, co jest prawdą a co fikcją . I trochę zmienia spojrzenie na ludzi wokół.
Jednak dla mnie książka była przewidywalna, choć porusza ważny problem nawiązujący do sprawy Dominique'a Palicot. Przedstawiony zostaje szczególna wersja ekshibicjonizmu, a mianowicie kandaulezizm, w wersji skrajnej. Nazwa pochodzi od antycznego króla Lidii Kandaulesa z VII w. (...) p.n.e. czerpał on przyjemność z oglądania przez innych swojej pięknej żony. Współcześnie Internet umożliwia skojarzenie tej parafilii wraz wojeryzmem. Autorka zwróciła uwagę na losy nieświadomych ofiar. Jednak obok dobrego zamysłu główna postać jakaś taka papierowa, detektyw-amator, trochę wszechwiedząca, niezasadnie wścibska, impulsywna i mało rozsądna. Dużo większym rozsądkiem i odpowiedzialnością wykazuje się jej syn, dla którego Greta nie ma czasu, bo ugania się za wyimaginowanym przestępcą, ale jak zawsze pod latarnią najciemniej.
Ale przeczytać można.
Kim tak naprawdę są osoby, które mieszkają obok nas? Czy można ufać swoim sąsiadom? Ja na pewno nie ufałam głównej bohaterce. Greta doprowadzała mnie momentami do szewskiej pasji - była jak ta irytująca postać w filmie, (...) która wchodzi wszędzie tam, gdzie nie powinna i wpycha nos w nieswoje sprawy. Miałam ochotę zatamować jej drogę albo nią potrząsnąć, jednak na samych chęciach (niestety) się skończyło...
Można natomiast ufać okładce - idealnie obrazuje klimat powieści, a ta wszechobecna czerwień i głębia symbolizują gorączkowość, z jaką przerzucałam kolejne strony książki. W pewnym momencie myślałam, że sporo rozgryzłam. Nic bardziej mylnego. Rozwiązanie przeszło moje najśmielsze oczekiwania.
Gorąco polecam. 😍